Samochód na sprężone powietrze

Czy tak będą wyglądać samochody przyszłości ?

Czy tak będą wyglądać samochody przyszłości ?

Wyobraźcie sobie samochód który jest wyjątkowo cichy i lekki. Samochód którego tankowanie do pełna kosztuje mniej niż 2 euro i na jednym tankowaniu może przejechać do 320 km z prędkością do 100 km/h. Samochód który nie wydziela spalin lecz świeże chłodne powietrze. W końcu samochód którego paliwem również jest powietrze. Sprężone powietrze. To niemożliwe! Jak samochód na powietrze? Bez przesady, już dawno byśmy takimi jeździli gdyby to było możliwe. W tym ostatnim zdaniu jest rzeczywiście trochę prawdy. Ale po kolei.

Co jakiś czas w mediach (prasa, ostatnio tv) pojawiają się różne rewelacyjne informacje dotyczące samochodów „przyszłości”, do których lada dzień będziemy się przesiadać. Są to zazwyczaj hurraoptymistyczne reportaże całkowicie pozbawione nawet odrobiny krytycyzmu. Ich głównym bohaterem są samochody napędzane powietrzem, produkowane przez francuską firmę MDI. Przypatrzmy się dwóm z nich które pojawiły się w ostatnich latach.

Filmik z roku 2006:

Film z roku 2008:

Firma MDI oczywiście istnieje. I rzeczywiście zajmuje się samochodami napędzanymi sprężonym powietrzem. Ale nie produkcją, raczej wymyślaniem i sprzedażą praw do produkcji, niektórych patentów, czy wyłączności na dystrybucje. I w chwili obecnej to jest główne źródło jej dochodu. Kilka miesięcy temu prawa do produkcji na rynek indyjski wykupił hinduski biznesmen Ratan Tata, właściciel Tata Motors, a w zeszłych latach wiele innych firm z całego świata, w sumie sprzedano ponad 50 licencji na produkcję i dystrybucję.

Tak miał wyglądać samochód napędzany powietrzem w grudniu 2003

Tak miał wyglądać samochód napędzany powietrzem w grudniu 2003

Cała historia rozpoczęła się jeszcze w zeszłym wieku 😉 – firma istnieje już od około 15 lat. Regularnie już, począwszy od 1999 roku MDI ogłasza, że niedługo rozpocznie się produkcja. W 2003 we Włoszech miała rozpocząć się produkcja samochodu na licencji MDI pod nazwą Eolo Car. Oczywiście nic z tego nie wyszło. Zresztą już w 2000 roku zapowiadali, że w przeciągu 6 miesięcy z produkcją wystartuje jakaś fabryka w Nigerii, ciekawe za czyje pieniądze, czyżby maczał w tym palce słynny Nigeryjski łącznik? ;P Model prezentowany na filmie z 2006 to ten sam model który zaprezentowali właśnie wtedy w roku 2000.

Ok, jestem trochę złośliwy, ale przyznacie, że nie bezpodstawnie.

Wynika z tego, że coś wciąż jest nie do końca tak, jak oczekiwał tego wypowiadający się na filmach pan Guy Nègre, wynalazca i konstruktor silnika napędzanego sprężonym powietrzem.

Opatentowany silnik produkcji MDI zasilany sprężonym powietrzem

Opatentowany silnik produkcji MDI

No właśnie, silnik. Teoretyczną zasadę działania nietrudno sobie wyobrazić, zresztą powyższe filmiki ogólnie tłumaczą to zagadnienie. Powietrze sprężone do 300 bar zostaje rozprężone w silniku co powoduje ruch tłoków. Dodam tylko, że idea silników napędzanych sprężonym powietrzem pochodzi wręcz z początków zeszłego wieku, rzekomo od lat 20 zeszłego wieku pojawiały się różne prototypy pojazdów napędzanych takim silnikiem. Istnieje kilka wersji tego typu silników. Początkowo zastosowana w pojazdach MDI wersja opatentowana przez pana Nègre nie sprawdziła się, dlatego mniej więcej w 2004 zmieniono technologię i obecnie MDI wykorzystuje silnik opatentowany przez Armando Regusci (włoch) w 1990 roku.

Jak teoretycznie wyglądają koszta. Oczywiście hasło „zero cost” na jednym z filmów powyżej to zabieg czysto marketingowy. Zero cost to może być jak mamy już sprężone powietrze, ale przecież coś te powietrze musi sprężyć. Tutaj trochę się wszystko komplikuje. Nie mogłem dotrzeć do konkretnych informacji ile energii potrzebuje sprężarka zastosowana w samochodzie. Na filmach szef MDI mówi, że wystarczą 4 godziny podłączenia do gniazdka, ale ile kW konkretnie potrzeba – tej informacji nie znalazłem. A w dzisiejszych czasach gdy regulacje Unii Europejskiej (spowodowane absurdalnym pomysłem, że to niby człowiek, poprzez emisję CO2 powoduje ocieplenie klimatu) drastycznie zawyżają ceny energii, ten koszt na pewno nie jest tak niski jak na filmiku z 2006 roku. Aczkolwiek nie wątpię, że z pewnością jest niższy, niż koszt adekwatnej ilości paliwa (uwzględniając akcyzę). Znając tendencje rządzących to mogę się założyć, że gdyby takie samochody weszły do produkcji, od razu pojawiłaby się koncepcja akcyzy na powietrze :D.

AirPod samochód napędzany sprężonym powietrzem firmy MDI

AirPod samochód napędzany sprężonym powietrzem firmy MDI

Wracając do silnika. W nowszym filmiku, już wspomina się o silniku działającym częściowo na powietrze, częściowo zasilanym tradycyjnym paliwem. Oczywiście dobre i to. Co prawda jeden z projektów AirPod zakłada zasilanie wyłącznie powietrzem i rzekomo ma wejść do produkcji pod koniec bieżącego roku. Na stronie podają, że wiosną, ale pal licho. Zobaczymy, może na gwiazdkę? 😛

Jedyne testy praktyczne jakie zostały przeprowadzone i których wyniki były przez jakiś czas dostępne na stronie www.theaircar.com (w chwili obecnej niedostępna) pokazały, że samochód na jednym tankowaniu sprężonym powietrzem przejechał 7.22 km. To pozostawia wiele do życzenia.

Ktoś wyliczył, że pojemność energetyczna napędu jednego z modeli wynosi 16 kWH w 300 litrach sprężonego powietrza i że tę samą energię można uzyskać z 1.65 litra benzyny.

Firma jest nieustannie atakowana, przez naukowców i inżynierów z całego świata, którzy dowodzą, że to jest niemożliwe.

Jednak zazwyczaj jak wszyscy mówią, że coś jest niemożliwe to w końcu przychodzi ktoś kto o tym nie wie i to robi. Nie wiem, może i tak będzie tym razem?

Silnik Di Pietro używany w pojazdach firmy Engineair

Silnik Di Pietro używany w pojazdach firmy Engineair

Na zakończenie dodam, że na świecie jest kilka firm które również próbują stworzyć pojazd napędzany sprężonym powietrzem. Są to między innymi francuska firma K’Airmobiles korzystająca z podobnych rozwiązań, oraz Australijska firma Engineair, która ma zupełnie inną konstrukcję silnika (Di Pietro engine), która rzekomo potrzebuje do działania znacznie mniejszego ciśnienia.
Jakiś czas temu głośno było o Koreańskiej (południowo Koreańskiej) firmie Energine, ale jej prezes został w końcu aresztowany za oszustwa (czyli ściema).

Nie wykluczam istnienia takich samochodów w przyszłości, ale gdyby było to możliwe obecnie, to już byśmy takimi jeździli. Z drugiej strony lobby paliwowe jest mocne i na pewno im się ten pomysł nie podoba. Więc kto wie? Czas pokaże, ale nie byłbym zbytnim optymistą.

Na marginesie – w tym filmie wspomina się o tym, że rzekomo Juliusz Verne napisał książkę „Paryż 21 wieku” gdzie przewidział samochody napędzane sprężonym powietrzem. To jest bzdura. Napisał książkę o Paryżu, owszem, została wydana 80 lat po jego śmierci, bo była zbyt pesymistyczna według ówczesnego wydawcy, tyle, że nazywała się „Paryż 20 wieku” i samochody nie były tam napędzane na powietrze tylko gaz. Ot, takie drobne marketingowe naciąganie

Póki co, jeżeli potrzebujecie sprężonego powietrza to polecamy nasze sprężarki 🙂

Materiały źródłowe:

  • http://www.popularmechanics.com/automotive/new_cars/4217016.html
  • http://en.wikipedia.org/wiki/Motor_Development_International
  • http://en.wikipedia.org/wiki/Air_car
  • http://web.archive.org/web/20071011200005/http://www.theaircar.com/tests.html
  • http://www.gizmag.com/go/7000/